Diagnoza-dyskopatia szyjna.Rasa-Buldog Francuski.Źródło pomocy-Klinika Kurosz.

To był dziś trzeci dla nas przełomowy moment w klinice Kurosz. Teraz już jestem w stanie napisać więcej .. Ponad 3 tyg temu po zwykłym porannym spacerze mój kochany buldożer,młody, bo 3,5 letni,zaczął się dziwnie zachowywać. Zaczął się garbić,siadał w dziwnej pozycji,dreptał w miejscu a w jego oczach widziałam cierpienie..W ciągu 30 następnych minut pies […]

Kuchenne eskalacje ;)

Od dziś,zgodnie z jednym z zamysłów tego bloga,znajdzie się więcej wpisów o tematyce kulinarnej,odnoszącej się do moich własnych poczynań w kuchni,z lepszym lub gorszym skutkiem.Tak więc,będzie się działo.. 🙂 -Zupa cytrynowa z kurczakiem- Bardzo smaczna,orzeźwiająca i rozgrzewająca zupa na zimowe wieczory.Wystarczy kilka prostych,ogólnodostępnych składników i ok.30 minut naszego czasu,aby cieszyć się orientalnym smakiem tego dania.

Regio-nalne przepisy..

Dziś chciałabym opisać(ku przestrodze)sytuację,która miała miejsce 2go stycznia 2019 roku w pociągu Regionalnym linii Poznań Główny-Świnoujście. Z moim chłopakiem i dwoma naszymi pupilami,chcieliśmy spędzić tegorocznego Sylwestra w Poznaniu.Jako że w tym czasie zepsuł się nasz samochód,postanowiliśmy pojechać pociągiem.Z racji tego,że jestem osobą która lubi mieć wszystko zaplanowane i z góry ustalone,kilka dni przed wyjazdem udałam […]

Wielkopolskie specjały.

Zawitaliśmy wczoraj na Stary Rynek w Poznaniu w poszukiwaniu miejscowych potraw.Po zrobieniu dwóch okrążeń wokół rynku zdecydowaliśmy się na „Podkoziołek”.To był strzał w dziesiątkę!Pycha!Opłacało się kilka minut poczekać na stolik;) Zamówiliśmy Szare kluchy(podane z kapustą zasmażaną z boczkiem) i Pyry z gzikiem.Na deser naleśniki na słodko.. Istna Wielkopolska uczta za niewielką kasę,oba dania główne w […]

Sphinx.Nie zawsze taki sam.

Jako,że pogoda dziś w Poznaniu nie dopisała na dalsze wędrówki kulinarne,wybraliśmy się do pobliskiego CH „posnania” na obiad.Zdecydowaliśmy się na znanego nam (szczecińskiego i świnoujskiego) Sphinxa. Nigdy więcej… Przystawka Nr 1-Grzanki(bodajże Zbójeckie) z serem,bekonem i żurawiną.Podane na zdechłej rukoli dwie kromki bagietki.Tłusta,zimna porażka. Nr 2-Kalmary panierowane.Kawałki gumowatej masy w panierce ociekającej tłuszczem.Zimne.Jeszcze nigdy nie jadłam […]

Poznań,miasto doznań ;)

Po sześciu godzinach telepania się regionalnym w końcu dotarliśmy na miejsce.BTW,nie polecam podróżowania pociągiem dnia 29 grudnia.Tłok,ścisk i tarło podróżnych z których większość wraca ze świątecznego obżarstwa,a druga „większość” udaje się na sylwestrowe libacje. No aleee..jesteśmy.Witajcie poznańskie koziołki:)A teraz idziemy coś wrzucić na ruszt.

The time is Now…

Zaczynam swoją przygodę.Naszą.Wspólną.”The time is now” Moloko-tytuł jednego z moich ulubionych utworów.Tytuł mojego pierwszego wpisu.Dobry początek i zarazem dobry koniec tego 2018go.To był ciekawy rok,pełen niespodzianek,trudnych decyzji,zaskakujących wydarzeń..jak to w życiu.. Od tej chwili liczy się tylko tu i teraz 🙂 Jesteśmy gotowi do startu.